Fervor

Górowo Iławeckie (miasto)

Fervor
E-mail
fervor09@gmail.com
Strona www
www.fervor.com.pl/
Dane kontaktowe
Michał Kajda
791-660-933
Gadu-gadu: 2605978
Miejscowość/gmina
Górowo Iławeckie (miasto)

— Kiedy chcemy wyjść na piwo, wystarczy, że krzykniemy „Igor, chodź na piwo“ — mówią członkowie pop-rockowego zespołu Fervor z Warmii. Rok istnienia zaowocował ponad 60 koncertami.

Igor Kunicki śpiewa, Igor Sztynio gra na perkusji, a Igor Kornas na gitarze. Pozostali członkowie zespołu noszą inne imiona. Na basie gra Michał Ciupa, na klawiszach Andrzej Bryl, a gitarę solową obsługuje Paweł Szukis. Podobno kiedyś proponowano im przechrzczenie na Igorów, ale byli zbyt przywiązani do swoich imion.

— Zaczynaliśmy od standardowej czwórki: gitary, basu i perkusji, a potem dokładaliśmy kolejne instrumenty — mówi Igor Kunicki. Pokaźny zbiór nie został jeszcze ostatecznie zamknięty. — Staramy się tworzyć coraz bogatsze aranżacje. Mam nadzieję, że kiedyś uda się nam dodać do utworów chórki — mówi Paweł Szukis, którego obecność zmieniła oblicze Fervoru. — Paweł jest od nas starszy, zajmuje się muzyką od kilkunastu lat. Bardzo podciągnął poziom grupy — ocenia Michał Kajda, menedżer muzyków.

— To prawda. Nie ma dla nas litości. To my musimy się dostosować do niego i bardzo nam to pomaga w rozwijaniu talentu — dodaje wokalista.
— Jestem bezwzględny — przytakuje z uśmiechem Paweł. Fervor chce po prostu grać dobrego rocka. Nikt w zespole nie próbuje udawać, że w muzyce można odnaleźć głębokie przesłanie i sens życia. — Teksty piosenek przygotowuje Igor Sztynio, nasz perkusista. Niektóre są ambitniejsze, opowiadają o trudach codzienności, ale od czasu do czasu robimy takie, które z założenia są całkowicie banalne — zdradza Michał Kajda. — Jest taka piosenka „Idziemy na...“. Chodzi w niej wyłącznie o to, żeby rozbawić i rozruszać publiczność na koncertach. Opowiada o człowieku, którego rzuciła dziewczyna. Są jakieś dwie bezsensowne zwrotki, po czym pada pytanie do publiczności „Gdzie chcecie iść?“. Reszta piosenki jest kontynuacją odpowiedzi. Z reguły nasi słuchacze chcą iść na piwo — dodaje Michał.

— Zależy nam, żeby ludzie dobrze bawili się na naszych koncertach. Chcemy widzieć energię na widowni. Robimy show i chcemy, aby wychodziło nam coraz lepiej — mówi wprost Michał. Kontakt z widownią i robienie widowiska nie ogranicza się do pytania, gdzie publiczność chce iść. — W grudniu graliśmy w Andergrancie w Olsztynie. Rozdaliśmy widzom zimne ognie, poprosiliśmy, żeby tak po prostu usiedli na podłodze i zagraliśmy jedną z naszych melancholijnych ballad — wspomina Paweł. Wbrew pozorom artyści z Fervor postawili wyraźne granice tego, gdzie się kończy taka zabawa na scenie. Jak mówią, nie chcą robić muzycznego teatrzyku. — Taki teatrzyk byłby sztuczny. My chcemy, żeby muzyka była szczera, a nasz występ był swobodny. Zależy nam na kontakcie z publicznością. Taki kontakt z widzem i świadomość, że podoba mu się twoja muzyka, to najlepsza nagroda — podsumowuje Paweł.
ma

Znajdź wykonawcę

 

Dodaj zespół! Skontaktuj się z nami!