Muzyczna jesień... Czyli płytoteka Łukasza Berndt

2016-11-04 06:35:37 (ost. akt: 2016-11-04 06:38:31)

Jesień w moim muzycznym życiu to zawsze dziwny okres. Czas ten jawi mi się zawsze jako niejako związany z nieuchronnym przemijaniem. Kończy się lato, liście zmieniają kolor i spadają z drzew. Słońce idzie na urlop, a częściej na niebie widzimy chmury i deszcz. Nastrój generalnie depresyjny, jednak po lekkim zastoju wakacyjnym budzi się przemysł muzyczny. To właśnie jesienią wiele zespołów planuje premiery swoich najnowszych krążków. Tak jest i teraz. W związku z tym, chciałbym zabrać Państwa w krótką podróż po mojej najnowszej płytotece :)

Muzyczna jesień... Czyli płytoteka Łukasza Berndt

Autor zdjęcia: sxc.hu

W pierwszej kolejności zwrócę uwagę na zespół Kings of Leon. Jest to grupa hitowa - bez dwóch zdań. Najpierw dwa dobrze przyjęte albumu alternatywne, by następnie wejść na szczyt z takimi przebojami jak Use Somebody, czy Sex on Fire. Miliony sprzedanych płyt, wypełnione po brzegi stadiony i hale koncertowe. Kolejny album już odrobinę słabszy, jednak później wracają z genialnym Mechanical Bull. Mam z moją kobietą małą tradycję - co miesiąc kupujemy nową płytę, aby po jakimś roku zebrać już jakąś fajną płytotekę. I tak dotychczas udało się skompletować Deep Purple, Red Hot Chilli Peppers, Traffic Junky, a także ostatni album Kings of Leon, który na stałe zagościł w odtwarzaczu. Tyle tytułem lekko przydługiego i nudnego wstępu
Tagi: Muzyka płyty

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB