Tak naprawdę, to moje dzieci napędzają mnie do działania...

2016-04-10 09:01:12 (ost. akt: 2016-04-10 15:47:54)

Jest rozpoznawalna i ma większą energię niż 10-ciu potężnych mężczyzn. Matka Polka trojga dzieci, piękna, utalentowana. Wokalistka olsztyńskiego zespołu "Ejtobangla" i od niedawna w swym muzycznym - solowym projekcie. Panie, Panowie... mam przyjemność pogaworzyć o sprawach prywatnych i muzycznych z Agnieszką Skrycką.

Tak naprawdę, to moje dzieci napędzają mnie do działania...

Autor zdjęcia: Piotr Kochanowski

Ciekaw jestem czy się przyznasz? Czy w Twych dziecięco-młodzieńczych latach śpiewałaś do mikrofonu w postaci pojemnika dezodorantu przed lustrem?

Pewnie, że śpiewałam do dezodorantów, szczoteczek do zębów, szczotek do włosów i właściwie do wszystkiego co miałam w danej chwili pod ręką. Nie ma się czego wstydzić. Najbardziej z dzieciństwa pamiętam pralkę w łazience i śpiewanie do lustra i jak uwielbiałam chodzić po schodach udając znane piosenkarki. A w głowie miałam, że kiedyś nagram taki klip... idę po schodach ponętnym krokiem i śpiewam do jakiegoś pięknego księcia. Muzyka towarzyszyła mi w drodze do szkoły, po zakupy, właściwie wszędzie.

Masz jakieś rodzinne uwarunkowania co do Twego talentu wokalnego, charyzmy no i tej nieokiełzanej energii?

Mój Tata ma ośmioro rodzeństwa. Grali razem w zespołach. Niektórzy do tej pory muzykują, w różnych kolaboracjach. Dzięki muzyce, mój Tata poznał moja Mamę. Zawsze mówili, że pojawiłam się z ogromnej miłości. Więc muzykę wyssałam z mlekiem Mamy. Moja Mama śpiewa w chórze w Islandii. Siostra śpiewa w burlesce, mega mnie to cieszy, co do jej temperamentu. Myślę, że to po Babci, szkoda, że nie ma Jej z nami. Była cudowną kobietą. Mojej Mamy Mama, to góralka z Zakopanego, wiec chyba stąd ta
krzepa, której nie można odmówić, ani Mamie ani mojej Siostrze... moim dzieciom również... śmiech.

No to jest już wytłumaczalne skąd i zaś ... Ale teraz, Matka Polka trojga przecudownych dzieciaków, młodzieńczy wygląd, energia nie z tej ziemi no i nadto muzyczne Twe czasochłonne " wybryki " Skąd Ty na to masz tyle czasu i energii?

Tak naprawdę, to moje dzieci napędzają mnie do działania. Kiedy były małe... człowiek był pochłonięty opieką nad nimi. Jak trochę podrosły wróciłam do tego o czym zawsze marzyłam. Czyli do śpiewania, a czas, jak się chce i o czymś marzy, to można to ogarnąć. A tak serio, bardzo pomaga mi moja Siostra, która w trakcie mojej nieobecności w domu, opiekuje się dziewczynami, a przy nich nie ma mowy o spadku energii... trzy wulkany. śmiech.

No dobrze... teraz kwestia pierwszych Twych relacji wokalnych na scenie. Kiedy, gdzie i dlaczego tak późno?

Śpiewałam w chórze kościelnym już od najmłodszych lat. Przy rożnych okazjach w domu i przy spotkaniach rodzinnych (piękne czasy, gdy całymi rodzinami siadaliśmy i wspólnie muzykowaliśmy. Nie było lepszych czy gorszych, liczyła się muzyka) Już w podstawówce, miałam wspólnie z koleżanką pierwszy zespół. Potem liceum i tam również skład. Nawet pierwsza styczność ze studiami i występ na 50-lecie szkoły. Miałam duże plany, które schowałam do szuflady na długi czas. Nie uważam, że późno... zawsze jest dobry czas na marzenia. Nigdy się nie poddawaj! Myślę, że zawsze tak będzie, nawet jak pokryje mnie siwizna... śmiech. Jestem jeszcze młoda i mam dużo do zrobienia.

Zaplecze masz całkiem przyzwoite. Powiedz... skąd pomysł na taki Twój image i początki Twojego zespołu "Ejtobangla"?

Image?... to nie image, to cała ja, ruda szalona dziewczyna. To jak się ubieram, często zależy od tego jak się czuję. Lubię kolorowo i wesoło. Za dużo szarości nas otacza, więc choć w ten sposób wnoszę kolor w codzienne życie. Co do zespołu, nie mogę sobie przypisać, że jest mój. Pomysł założenia zespołu wyszedł spontanicznie. Wraz z Doktorem, pomyśleliśmy, że ciekawie byłoby połączyć moją miłość do rocka z jego upodobaniem do hip-hopu. Że nie było takiej mieszanki muzycznej i że warto spróbować. Potem do zespołu dołączył Łukasz, który dołożył szczyptę reggae i tak zaczęliśmy "banglać" . W międzyczasie doszedł do nas Kuba - basista i obecny perkusista Krzyś. To jednak długa historia, tak więc w skrócie to wygląda.

Z tegoż konglomeratu utworzyliście coś, co wpisuje się w historię kulturalną Olsztyna - Warmii i Mazur. Na koncertach "Ejtobangla" muzyka, tożsamość z publicznością i ta niesamowita energia ma swój cel?

Tak. Odpowiedziałeś sobie sam na to pytanie. "Ejtobangla" miała na celu tworzenie synergii z publicznością. Pozytywny przekaz... my dajemy muzykę. Oni nam dają energię... czysta wymiana to właśnie "Ejtobangla"

Niewątpliwie "Ejtobangla" wpłynęła na Twój wokalny rozwój. A teraz idziesz w przód. Pomysł solowej płyty ze znamienitymi muzykami, dodatkowo cudowne sesje fotograficzne. To niejako kolejne etapy w muzyce, promocji?

"Ejtobangla" bardzo wpłynęła na mój rozwój, na postrzeganie muzyki ale również nauczyła dystansu do ludzi. Mam nadzieję, że dalej będę mogła rozwijać tam skrzydła. Pomysł na solowy album był już dawno ale brakowało mi odwagi do realizacji. Dzięki wsparciu moich przyjaciół odważyłam się, by spróbować i to była bardzo dobra decyzja. Otworzyły się dla mnie nowe horyzonty. Współpraca z takimi muzykami... to dla mnie zaszczyt oraz kopniak do dalszej pracy. Mam nadzieję, że już niebawem będę mogła pokazać tą drugą rudą... bardziej romantyczną, kobiecą Agę. Za zdjęcia szczególne podziękowania dla Piotrka Kochanowskiego, który jest z nami (Ejtobangla) od początku i to on zrobił te piękne zdjęcia. A plany... singiel jest w trakcie masteringu w jednym z lepszych studiów w Polsce (nagrywali m.in. Lemon, Dawid Kwiatkowski, Afromental ) oraz w Finlandii - Mika Jusila (Him). Powstanie również piękny obraz za który odpowiadać będzie ekipa "Tadam" ( Margaret, Sarsa, Michał Rudaś ) Będzie pięknie, już się nie mogę doczekać. Na krążku nie zabraknie znanych i zaproszonych przeze mnie gości.

Skupmy się na Twoim nowym solowym projekcie. Czego mamy się spodziewać i czym nas zaskoczysz tym razem?

Jak wcześniej wspomniałam... będzie to kobieca płyta. Ja jestem czasem rozważna i romantyczna, czasem tajemnicza i nieodkryta a czasem wybuchowa i szalona jak każda kobieta. Więc znajdziecie na niej wszystko co jest mną, a czy zaskoczę? Mam nadzieję, że tak. Płyta będzie w klimatach najbliższych memu sercu czyli rock funk z domieszka popu w dobrym tego słowa znaczeniu. Jak wspomniałam nie zabraknie gości. Mogę zdradzić, że m.in. zaśpiewam wspólnie z Benijaminem Sobaniec (Roots Rocket), Michałem Sołtan ... a resztę poznacie już na płycie nie chce zdradzać wszystkich szczegółów... śmiech.

Swego czasu, wraz z "Ejtobangla" braliście udział w Muzycznym Przeglądzie Gazety Olsztyńskiej. Czy uważasz, że ten właśnie konkurs daje przysłowiową przepustkę do pewnego muzycznego statusu?

Myślę, że daje doświadczenie. Jeśli chodzi o status, na to trzeba pracować latami. My Tak naprawdę, jesteśmy na początku tej drogi. Dalej pracujemy i będziemy pracować. Fantastyczne jest to, że dzięki temu, że wzięliśmy udział w przeglądzie, nasza praca została doceniona. Ciesze się, że W Olsztynie istnieje taka inicjatywa... promocji młodych zespołów. Dzięki Gazecie Olsztyńskiej mieliśmy taką szanse i polecamy wszystkim... bo warto próbować.

Zaprosiłem Cię, jako znaną, lubianą wokalistkę, do drugiej edycji "Sowa Jam Session Eksperiment". Czy takowe koncerty, promujące i konsolidujące naszych cudownych olsztyńskich artystów... ma w/g Ciebie jakiś sens. Nie to, że akurat ja to robię... ale chciałbym znać Twoje zdanie ?

Bardzo mnie cieszy taka inicjatywa oraz możliwość wspólnego grania z różnymi, zdolnymi artystami. Jest to również nie lada wyzwanie, a ja uwielbiam wyzwania i dziękuję za zaproszenie. Mam nadzieję, że tych imprez będzie więcej i zostaną na stałe wpisane w kalendarz olsztyńskich imprez a open stage będzie dostępny dla wszystkich tak jak to się dzieje w innych miastach Polski. Np. miałam okazję uczestniczyć w jednym z jamów w Warszawie i tam na jednej scenie można było zagrać z klawiszowcem "Lemonów" czy z fantastycznym wokalistą Mateuszem Krautwurstem. I każdy z publiczności miał szanse się zaprezentować i wokalnie i muzycznie, bo o to tak naprawdę w niej chodzi. Brak podziałów... liczy się muzyka.

Zdajesz sobie sprawę, że jesteś popularna i nie tylko w Olsztynie... wywiady, TV i mnie ta przyjemność dotknęła rozmowy z Tobą?

To ja dziękuję za możliwość rozmowy z Tobą. Popularność? Nie odbieram tego w taki sposób. Jest to na pewno przyjemne uczucie, gdy ludzie doceniają to co robisz i kim jesteś, a nie to że było się w tv czy udzieliło się wywiadu.

Aga... powiedz nam, czego Ci życzyć... bo urodę , talent masz , no i Twoje plany muzyczne na przyszłość! Tak więc?


(śmiech) Dziękuję, to miłe. Jeszcze dużo pracy przede mną. Myślę, że można mi życzyć szczęścia, wytrwałości i abym na mojej drodze spotykała szczerych, życzliwych ludzi, podzielających moją pasję do życia i muzyki. No i zdrowia, aby moje akumulatory się nigdy nie wyczerpały ... śmiech.

Tak więc ja, jak i czytelnicy Serwisu Muzycznego Warmii i Mazur tego Ci życzymy. Bardzo dziękuję za rozmowę.


Również pięknie dziękuję i pozdrawiam serdecznie czytelników Serwisu.

rozmawiał: Sławomir Tychek