Oscar Jensen - młodość, energia i talent

2016-01-21 12:00:00 (ost. akt: 2016-01-22 11:09:07)

Energia, talent i ciężka praca. Jest to kilka kluczowych elementów, które należy bezwzględnie brać pod uwagę chcąc się ustawicznie rozwijać. Rozmawiamy dziś z młodym człowiekiem – Oscarem Jensenem – wokalistą olsztyńskiego zespołu Backward Runners, który właśnie wydał swój debiutancki krążek. O nabywaniu doświadczenia w poprzednich projektach, o powstaniu BR, a także o śpiewaniu, inspiracjach i codziennej pracy w zespole muzycznym…

Oscar Jensen - młodość, energia i talent

Autor zdjęcia: Kaś Wróblewska

Oscar poznaliśmy się na pierwszym przeglądzie gazety olsztyńskiej. Grałeś wtedy z The Second Chance. Co dalej z tym zespołem? Ostatnio cicho na ten temat..

The Second Chance to zespół w którym grało trzech niezwykle szalonych, uzdolnionych i uśmiechniętych chłopaków. Graliśmy ponad rok, próby odbywały się prawie co tydzień. Na koncie mieliśmy wiele koncertów zagranych w Olsztynie i debiut w Olsztyńskiej Fest Muzie i Konkursie Młodych Zespołów. Piękny okres czasu muszę powiedzieć, szalone przyszłościowe pomysły i naprawdę brakuję mi tego... Dlatego też ciężko przychodzi mi wspominać ten czas, w którym graliśmy. Szymonowi urodziła się córeczka Amelia, a resztę z nas do ziemi przyciągnęła szkoła, niestety. Nie mieliśmy próby od ponad 6 miesięcy.

Poświęcasz się teraz pracy z zespołem Backward Runners. Jak powstał ten zespół. Kto odpowiada za teksty i kompozycje w tej grupie?

Po jednej z eliminacji na Fest Muzie kiedy grałem w The Second Chance podszedł do mnie Piotrek Kędzierzawski (Hunter), który zaproponował mi udział w projekcie Macieja Romanowskiego pt. ,,Backward Runners". Na początku nie wiedziałem tak naprawdę co to może być...drugi zespół? Jak to? Po przesłuchaniu materiału zgodziłem się na współpracę. Wybrałem kompletnie nową drogę muzyczną, która niezmiernie mi się podoba. Za muzykę i kompozycję odpowiada gitarzysta, twórca całego zamieszania - Maciej Romanowski, ja odpowiadam za teksty i za wokal.

Nie sposób nie zauważyć, że bardzo do przodu poszły Twoje umiejętności wokalne. Jak pracujesz nad głosem?

A dziękuję bardzo. Rozwijam się w tej kwestii już od dłuższego czasu, staram się wykorzystać na 100% swój potencjał i jest go co raz więcej z biegiem czasu. Zaczynam zauważać pewne różnice- kiedyś tak to robiłem- teraz inaczej. Generalnie chodzi o odnalezienie się w tym wszystkim. Pracuję wykorzystując każdą wolną chwilę z pianinem - jeżeli chodzi o skalę, a o barwę - to w grę wchodzą już indywidualne metody.

Trzeba przyznać, że Wasz materiał jest bardzo różnorodny i świetnie brzmiący. Skąd pomysł na właśnie takie łączenie rockowej muzyki z elektroniką i nietypowymi partiami klawiszowymi?

Ogólnie rzecz biorąc temat związany z tym jak brzmi nasza muzyka skierowany jest w duszę Maćka Romanowskiego. To co on stworzył jest pewnego rodzaju wewnętrznego exodus jego emocji, myśli. Jeśli zwrócicie uwagę na charakter kompozycji a szczególnie układ melodii: takich rzeczy nigdy dotąd nie słyszałem! Człowiek naprawdę ma genialną głowę do tego. Widocznie on to pielęgnował w sobie, aż wylał na struny to co chciał uzyskać. Klawisze również odgrywają przepiękną rolę w naszym zespole gdyż pięknie tworzą nastrój- z podziękowaniami dla Gosi Zemanowicz.

W zespole jesteś chyba najmłodszy? Inni członkowie to doświadczeni muzycy, znani chociażby z grupy Komp Gosia Zemanowicz i Adam Pancer. Do tego Maciej Romanowski i Jacek Olszewski. Czy nie przytłacza Cię dużo większa wiedza i doświadczenia kolegów z zespołu? Czy czujesz się liderem grupy? Czy mimo różnicy wieku wiążą Was normalne koleżeńskie stosunki?

ABSOLUTNIE! Jeśli chodzi o stosunki koleżeńskie to z całą pewnością muszę powiedzieć, że związaliśmy się ze sobą bardzo dobrze jako zespół. Z chwilą poznania się z całym składem chwyciliśmy ze sobą super kontakt. Czy wiedza przytłacza? Nie. Ja zacząłem grać punk rocka mając 12 lat i moja wiedza kończy się na wszystkich głównych akordach kilkunastu solówkach jeśli chodzi o gitarę. Powiedział bym raczej, że podziwiam bardzo mój przyjaciół, że są tak bardzo uzdolnieni. To nie jest już zwykły punk rock. To już jest wysoki poziom jak dla mnie, co mnie bardzo cieszy. Leaderem grupy często zostaje założyciel projektu i tak w tym przypadku jest, ale pozwalam sobie na scenie przejąć jego funkcję.

Jak Twoje plany na przyszłość. Kiedy możemy spodziewać się płyty Backward Runners?

Planuję skończyć studia. Nie mogę tego wykonać bez grania muzyki, a więc granie w zespole. Przy okazji przemycę taką informację, że tworzę własną muzykę i niedługo wstawię coś swojego do przesłuchania.

Płyta Backwards Runners swoją premierę miała niemalże przed chwilą, bo 18 stycznia ;) 23 stycznia występujemy w kameralnej sali amfiteatru na olsztyńskiej starówce. Wstęp wolny, zaprezentujemy cały album. Do zobaczenia!






Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB