James Blake, Archive i Jessie Ware zagrają na Burn Selector Festival

2013-04-10 18:48:48 (ost. akt: 2013-04-10 18:49:21)

James Blake, Archive i Jessie Ware zagrają na Burn Selector Festival
James Blake


Wczoraj James Blake wydał swój drugi studyjny album zatytułowany „Overgrown”. Ale przez ponad dwa lata, które minęły od premiery debiutanckiego „James Blake”, artysta nie dał o sobie zapomnieć. Intensywnie koncertował, wydawał single i EPki, czasem pod innymi pseudonimami i przede wszystkim zróżnicowane stylistycznie. Wszystkie ruchy zdawały się przygotować zarówno samego artystę, jak i publiczność, na tę drugą płytę, która, jak sam przyznał, miała być „prawdziwie jego”. Skomponowana i wyprodukowana w całości przez Blake’a „Overgrown” tylko w dwóch momentach wspiera się innymi postaciami – Brianem Eno i raperem RZA. Blake ucieka od jednoznacznych klasyfikacji gatunkowych, w części utworów kładzie większy nacisk na produkcji, w innych wydaje się skupiać na swoich coraz lepszych możliwości ach wokalnych. A wokalistą jest równie świetnym, co producentem, czego dowód dostaliśmy już dwa lata temu, kiedy szturmem wdarł się na scenę muzyczną za sprawą singli „CMYK”, „Limit To Your Love” czy „The Wilhelm Scream”. Jak zabrzmi nowy materiał na żywo, przekonamy się w pierwszy weekend września w Warszawie.

Jessie Ware


Kiedy niecały rok temu ogłaszaliśmy występ Jessie Ware na festiwalu Open’er, przewidywaliśmy jej sukces, mimo, że wielu pytało, kim jest ta dziewczyna i dlaczego dostała tak dobrą godzinę na Tent Stage. Swoim pierwszym polskim koncertem w wypełnionym open’erowym namiocie, udowodniła, że mieliśmy rację. Już po tym występie przyszedł doskonały album „Devotion”, za który artystka odebrała złotą płytę. Polska była pierwszym krajem, w którym „Devotion” doczekało się takiego wyróżnienia. Przypomnijmy, że Jessie Ware swoją karierę zaczynała u boku Jacka Peñate i SBTRKT’a. Szybko zdecydowała się na solową karierę, zmyślnie poruszając się na styku elektroniki, r’n’b i nowoczesnego popu. Kompozycje zapewniali jej najzdolniejsi młodzi producenci z Julio Bashmorem na czele. Muzyka Jessie Ware ma jeszcz e jedną, niecodzienną jak na te czasy cechę – łączy pokolenia – zarówno te zakochane w głosie Sade, jak i te, dla których historia kobiecego popu zaczyna się na debiutanckiej płycie Robyn.

Archive

To zespół, który w Polsce nie wymaga żadnej dodatkowej rekomendacji. Świętujący w przyszłym roku dwudziestolecie powstania, od blisko dekady jest jednym z najpopularniejszych w naszym kraju. Wszystko za sprawą singla „Again” pochodzącego z trzeciego studyjnego wydawnictwa grupy – „You All Look the Same To Me”. Utwór przez ponad rok utrzymywał się na polskich listach przebojów, co przyniosło Archive gigantyczną popularność, większą nawet niż w ich rodzimej Wielkiej Brytanii. Polska ekspansja Archive przypadła na moment stylistycznej zmiany w muzyce zespołu. Formacja odchodziła od trip-hopu i elektroniki na rzecz rocka progresywnego i psychodelii, czego zresztą dowodem była 16-minutowa wersja „Again”. Kolejne albumy, zwłaszcza „Lights” i „Controlling Crowds” potwierdzały słuszność obranej d rogi, bo mimo zmian w składzie, formacja świetnie radziła sobie na listach sprzedaży, zdobywając pozytywne recenzje. Ostatnie dokonania Archive są kolejnym „początkiem” dla londyńskiego zespołu. Nowa wytwórnia, nowi współpracownicy i nowy album. Wydany w sierpniu „With Us Until You’re Dead” uzupełnia ośmioalbumową dyskografię Archive, przynosząc kolejną porcję muzyki, która w Polsce znalazła tysiące fanów i którą na żywo usłyszymy we wrześniu w Warszawie.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB